Pies rasowy to pies rodowodowy

Może się zdarzyć, że ktoś będzie proponował Ci kupno psa rasowego, tyle tylko, że bez rodowodu. Przykro mi, ale taki pies, cokolwiek nie mówiłby sprzedający, rasowy nie jest. Szczeniak urodzony w hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym, po przeglądzie miotu dokonanym przez Związek otrzymuje metryczkę. Te dokumenty oznaczają, że przodkowie szczenięcia spełnili wymogi do uzyskania uprawnień suki hodowlanej / reproduktora, że przeszli wymagane dla tej rasy testy psychiczne, jeśli jest dla danej rasy taki wymóg oraz jeśli są dla tej rasy wymagane, to również odpowiednie badania. Metryczka oznacza również to że oboje rodzice szczenięcia musieli otrzymać na wystawach odpowiednią ilość ocen doskonałych lub bardzo dobrych (wymogi dla suki są mniej restrykcyjne niż dla psa). Szczegółowy regulamin hodowli możesz obejrzeć tutaj.


Dla szwajcarów w tej chwili istnieje wymóg przejścia testów psychicznych. Nie ma natomiast wymogu przeprowadzenia badań, choć niektórzy hodowcy i tak je wykonują.

Nasza Orlin (obecnie nasza jedyna sunia hodowlana) ma wykonane badania w kierunku dysplazji łokciowej oraz biodrowej a także badanie OCD, potwierdzające, że jest wolna od ww. chorób (HD A, ED 0/0, OCD free) Wyniki te zostały wpisane do rodowodu. Orlin ma zaliczone testy psychiczne – maksymalna liczba punktów 5/5.

Jeśli zależy Ci na psie o określonych predyspozycjach, przewidywalnym wyglądzie i zachowaniu psa, to najlepszym rozwiązaniem jest pies rasowy.

Warto wziąć pod uwagę, że koszty związane z posiadaniem psa tego samego rozmiaru są takie same niezależnie od tego czy jest on rasowy czy też nie. Tak samo musisz go karmić, prowadzić do weterynarza, szczepić, stosować preparaty przeciw pchłom i kleszczom, czyścić mu zęby lub dawać kości, które w tym pomagają. Sam zakup szczeniaka to jednorazowy wydatek natomiast utrzymanie psa to wydatki, które będziesz ponosić stale przez wiele lat.

Dodatkowo, zarejestrowany hodowca zwykle naprawdę dba o „swoje” szczenięta, odpowiednio je karmi, aby ich wzrost i rozwój pozostał prawidłowy, socjalizuje, zapewnia im opiekę weterynarza, odrobacza i szczepi przynajmniej raz zanim odda je w ręce przyszłych właścicieli. Jeśli rasa należy do mniej popularnych w Polsce, tak jak to ma miejsce w przypadku dużego szwajcara, większość hodowców zna się między sobą. Spotykamy się na wystawach, widzimy też często potomstwo z danego miotu, więc wieści o hodowcy, który nie podszedłby do sprawy należycie, szybko by się rozeszły. Większość hodowców szwajcarów to pasjonaci, od których sporo możesz się nauczyć i dowiedzieć na temat dużego szwajcarskiego psa pasterskiego. Nie piszę, że wszyscy, bo nie mam pojęcia kto za chwilę będzie miał hodowlę coraz modniejszej rasy, ale Ci których dotąd spotkałam są prawdziwymi wielbicielami psów w ogóle, a tej rasy w szczególności.


Związek Kynologiczny w Polsce dopuszcza dla suki hodowlanej tylko jedno krycie w roku. Zarejestrowani hodowcy nie eksploatują swoich suk, tak jak to się zdarza w przypadku niezarejestrowanych hodowli tak zwanych psów rasowych, szczególnie popularnych lub coraz bardziej modnych ras. U prawdziwego hodowcy pasjonata kynologii, zarówno suka, jak i szczeniaki powinny być zadbane.